Wesoła zabawa w Dniu Dziecka

Dzień Dziecka zawsze rodzi nadzieję, że będzie świetna zabawa, życzenia i prezenty. Dzieci oczekują tego od rodziców, ale też pragną, aby i do szkoły ,,chciało się iść" w tym dniu, bo chcą pobawić się z koleżankami i kolegami z klasy. Taką okazję miały w dniu swojego święta jako uczniowie Szkoły Podstawowej w Kijach.

Świętowanie zaczęło się od ,,porządnego" wyspania się, gdyż zajęcia rozpoczynały się dopiero od 1200. W szkole czekał już na dzieci pyszny obiad przygotowany dla wszystkich uczniów. Później dzieci podzielono na grupy wiekowe. Klasy młodsze bawiły się wraz z wychowawczyniami paniami H. Fatygą, D. Kudasiewicz, B. Czop i M. Pawlikowską. Na dziedzińcu szkolnym powstała galeria ich rysunków kredą, w całej szkole słychać było dziecięcy śmiech podczas oglądania filmu ,,Kevin sam w domu", rozegrano też mecz piłki nożnej.

Uczniowie klas starszych rozpoczęli zabawy od rozgrywek sportowych zorganizowanych przez p. A. Machynię. Chłopcy z kl. IV, V i VI rozegrali ze sobą  dwa mecze piłkarskie. Później wszyscy zebrali się w sali rekreacyjnej, aby wziąć udział w konkursie ,,1 z 10" zorganizowanym przez opiekunki drużyny ZHP p. W. Zając i p. A. Kudasiewicz. Zwyciężczynią została uczennica kl. VI- J. Sobstyl. Pytania konkursowe dotyczyły historii i matematyki więc przy świetnej zabawie dzieci mogły powtórzyć swoje wiadomości z tych dwu dziedzin nauki.

Po zajęciach w szkole uczniowie klas starszych wraz z wychowawczyniami p. A. Kobus, W. Zając, B. Jaszczyk oraz najmłodsi wraz z opiekunkami klas p. B. Czop, p. H. Fatygą, p. D. Kudasiewicz. p. M. Pawlikowską, p. E. Obarzanek udali się na teren Gminnej Instytucji Kultury ,,Kasztelania", aby wziąć udział w zabawie zorganizowanej przez Wójta gminy Kije p. K. Słoninę oraz dyrektora GIK p. A. Żądło. Oprócz słuchania występów młodych solistek z Kielc, zabaw z Gargamelem, dzieci mogły wziąć udział w rozgrywkach sportowych przygotowanych i prowadzonych przez p. M. Pawlikowską - wych. kl. III i nauczycielkę wuefu. Również tam dotarła troska p. Dyrektora ZPO w Kijach - M. Kudasiewicza o to, aby dzieci nie były głodne i ,,zafundował" swym podopiecznym pyszne kanapki przygotowane przez panie z obsługi ZPO w Kijach.

Wspaniała zabawa trwała do 1900. Uczniowie zostali odwiezieni autobusami szkolnymi do miejscowości swojego zamieszkania lub odebrani osobiście przez rodziców.

tekst p. B. Jaszczyk